Anty szczepionka? Mój przykład.

O rany. Dni, tygodnie nie zaglądałam na bloga. W pewnym momencie nawet chciałam go wygasić ale pomyślałam, że i tak mało osób tu zagląda a zawsze dobrze jest mieć „swoje” miejsce w sieci. Chociażby po to, żeby ponarzekać. Ogłaszam dziś dzień ogólnopolskiego wkurwu (tzn tylko mojego ale sama siebie muszę na duchu podtrzymywać i raźniej z…

Co jest lepsze u nas niż w Niemczech?

Sepia wszędzie. Pociąg mknie przez szerokie połacie łąk. Trawa aż po horyzont. Polska trawa. W pociągu jedzie (też cały w sepii oraz w galowym mundurze) Hitler. Stoi na korytarzu, milczy patrząc w dal na żółto-szarawe łany. Pociąg jedzie nad morze. Do Gdyni. Stoi Hilter nad brzegiem polskiego morza, patrzy na bałwany rozbijające się o falochron….

A w Święta…

Przechodzę ostatnio dziwnie ciężkie czasy. Dziwnie ciężkie jak na mnie. Nigdy nie czułam się tak beznadziejnie, tak długo. Uśmiecham się częściej, śmieję się głośniej… ale w środku czuję się jak kupa. Oficjalnie już mianowałam siebie mistrzem udawania i odwracania uwagi od rzeczy istotnych. Już prawie, prawie odnalazłam przyczyny własnej „niedyspozycji umysłowo-emocjonalnej” ale poczekam na diagnozę endokrynologa…

Chwilowe radości…

Tylko 2 rzeczy są w stanie na pstryknięcie wyciągnąć mnie z jesiennego marazmu – zakochanie i zakupy. Obie zdarzają mi się niezmiernie rzadko, jednak jedna z nich zdecydowanie częściej od drugiej. Mam koleżankę. Koleżankę idealną. Koleżankę idealną na wspólne zakupy. Ile bym rzeczy nie wpisała na listę (tak, robię listy zakupowe) to kiedy jest przy…

Stan permanentnego zawieszenia.

Milczę. Nie tylko na blogu, w życiu zdarza mi się też coraz częściej milczeć. Przemyśliwuję w zawieszeniu swoje sprawy. Wyciągam z szafy 15 letnie martensy i buntuję się od nowa. Tym razem po cichu, jak przystoi po 34 roku życia. W pracy mi się pozmieniało. Pozmieniało się tak, że chociaż jeszcze nic do końca nie…

Dlaczego nie pójdę do kina na „Wołyń”?

2 dni temu miała miejsce premiera kinowa wyczekiwanego przez większość kinomaniaków filmu Wojciecha Smarzowskiego. Widziałam zwiastuny filmu, czytałam też już kilka recenzji z przedpremiery jak i premiery, czytałam ukazane wywiady z aktorami oraz znam historię. To co przebija się z owych recenzji to opinia, że film nie ocenia historii a ukazuje w pełnej krasie nienawiść….

Leniwa i głupia?

Ja Wam tak powiem, że człowiek to się jednak uczy całe życie. I nie chodzi mi o pojęcie nauki jako przyswajania wiedzy o świecie. Nawet jeśli uważasz się za świadomą siebie, znasz swoje wady, znasz zalety, wiesz co umiesz robić dobrze a co ci marnie wychodzi, znasz granice… to raz na jakiś czas ktoś bardzo…

Anarchistka z urodzenia. Chrześcijanka z wyboru. Wkurzona kobieta – bo tak!

Od zawsze nie znoszę jakichkolwiek nacisków na mnie. Nie stosuję się do wyznaczonych granic o ile nie są to również moje wewnętrzne granice. Nikomu nie pozwolę mówić sobie co mogę a czego nie. Mam ku takiemu myśleniu odpowiednie przesłanki – umiejętność analizowania sytuacji oraz na tyle mocny kręgosłup moralny, że doskonale wiem co jest dobre…

Ostatni taki weekend.

Podsumowanie mojego weekendu na jednym zdjęciu? Proszę bardzo: Ktoś mówił, że nie ma kataru, kaszlu, gorączki? No to już ma… Siedzę pod kocykiem, trzęsę się z zimna. Witaminy łykam co godzinę, nie ma bata – jutro idę do pracy. Jutro będę zmotywowana. Jutro będę uśmiechnięta. Jutro poćwiczę. Jutro napiszę coś mądrego. Przekładam życie na jutro…

10 rzeczy, które uniemożliwiają Ci schudnięcie.

Moja subiektywna lista: 1. Ciągle się odchudzasz. Próbowałaś już diety kapuścianej, kopenhaskiej, białkowej, paleo a nawet przeszłaś na wegetarianizm tylko po to, żeby zrzucić zbędne kilogramy? Widziałaś już nawet efekty ale w pewnym momencie zaczęłaś jeść jak dawniej i masa wróciła? Stop! Wyrzuć ze swojego słownika słowo dieta. Zamień to na zdrowe odżywianie. Do końca…

Makijażowa nonkonformistka.

Traf chciał, że od wczoraj spędzam czas w domu, na zwolnieniu lekarskim. Nic mi nie jest w ogólnym rozumieniu choroby. Brak kataru, kaszlu, gorączki ale i tak czuję się jak kupa. Na początku myślałam, że spałam w dziwnej pozycji i dlatego bolą mnie plecy. Potem, że mnie przewiało bo ‚taki mamy klimat’ i dopiero kiedy…

Wszystkie te ciuchy, w które się nie mieszczę… Minimalizm jesienny.

Za oknem pierwsze objawy jesieni, chłodne poranki i wieczory skłaniające do wcześniejszych powrotów do domu. Niedługo do kompletu dojdzie kubek rozgrzewającej herbaty i koc lub choćby cieplejsze skarpety. Bardzo lubię ten czas, także ze względu na jesienną garderobę. Te wszystkie wielkie i ciepłe swetrzyska , poncha, szale… Można się w końcu stylowo zakryć. (W lecie…