Jest! W końcu jest!

dnia

Lato!

 

Jestem świadoma, że piszę to 21 sierpnia, czyli praktycznie u schyłku tegorocznych wakacji, tylko tak się cieszę że po prostu nie mogłam wytrzymać, żeby tego nie napisać.

To ten charakterystyczny zapach ciepła napływający z każdej strony. Zapach rozgrzanego miasta. Każda pora roku pachnie po swojemu. Po pewnym czasie przyzwyczajamy się do tego i nasze nosy nie reagują już tak, jak przy pierwszym wdechu. Mój nos najbardziej lubi lato i zimę. Kiedy tylko wyczuję nową porę roku jestem podekscytowana i na mojej twarzy pojawia się banan od ucha do ucha, który nie znika dokąd zapach mi nie spowszednieje.
W tym roku lato wyczułam już wcześniej, bo (wiadomo) w czerwcu. Tyle tylko, że wakacje
w tym roku nas nie rozpieszczają i tego lata to uzbiera się może w sumie z tydzień.
Więc dzisiejsze odkrycie go na nowo tym bardziej mnie cieszy, napawa spokojem jednocześnie daje motywacyjnego kopa. Impuls do wszelkiego działania.

Czy jest lepszy moment na rozpoczęcie urlopu (tak, właśnie) i na pierwszą notkę na blogu?

I chociaż nie mam bladego pojęcia jak na tej stronie wszystko poustawiać, żeby działało zgodnie z moim chciejstwem (a wizję to ja mam), postanowiłam się dziś chociaż tak letnio przywitać.

PS. Tak wiem, że od jutra we wszystkich prognozach pogody zapowiadają deszcze.
Pozwolę sobie dziś o tym nie myśleć 😉

 

 

2 Komentarze Dodaj własny

  1. Gość pisze:

    Mieszkam w Anglii i tęskno za Polskim latem, zwłaszcza po przeczytaniu Twojej notki. Pozytywnie 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s