Rzućmy razem palenie – dzień 3 mojego osobistego wyzwania. Początki.

dnia

Pierwsze papierosy podpalałam już w podstawówce. Panie z kiosku nie sprawdzały wtedy dowodzików i każdy dzieciak mógł kupić paczkę lub kilka fajek (bo wtedy jeszcze były sprzedawane na sztuki). Kupowałam czerwone Sobieskie i szłam z koleżanką daleko, daleko… Tak daleko, żeby żaden znajomy rodziców nas nie zauważył. Najczęściej chodziłyśmy na osiedle obok i chowałyśmy za jakimś drzewem (myślałyśmy, że to najlepsza taktyka, serio).

W liceum popłynęłam na całego co oznacza, że już każda dłuższa przerwa była spędzana na dymku za szkołą. Jeden czy dwa papierosy to nie jest jakaś kosmiczna liczba ale sam ‘rytuał’ to, że się na tego papierocha czekało i dzięki niemu należało do paczki tych ‘fajnych’ robił swoje.

W trakcie studiów nałóg się pogłębił, bo to czasy dla mnie nieskrępowanej zabawy. Picia, palenia i rozmów do rana. Koło akademików a właściwie w nich, tylko z wejściem od szczytów były imprezowanie. Poza naszym kampusem kluby studenckie były rozrzucone też w centrum miasta, dyskoteki albo piwiarnie. Obraz jednego pubu zostanie mi w pamięci na długo (sądząc po fakcie, że jeszcze go z niej nie wyparłam).
Kiedy wchodziło się do ‘Jumy” trzeba było wstrzymać oddech i zmrużyć oczy. W środku było siwo od dymu tak, że dopiero gdy podchodziło się do stolika można było rozpoznać twarze siedzących przy nim ludzi. Chyba tylko w tym celu nad każdą ławą wisiała lampka dająca minimalne oświetlenie. Za to widok podświetlanego barowego kontuaru przebijał się przez dym, więc iść po piwo było zdecydowanie łatwiej niż wrócić z nim do stolika. Reszty spelunki widać nie było. Tylko stali bywalcy mieli świadomość, że gdzieś w tych oparach ukrywa się 2 sala, w której stoi stół do bilarda. Sama o tej tajemniczej sali dowiedziałam się dopiero jak skończyłam studia. Piło się i paliło, odpalało jednego od drugiego, albo swojego od papierosa sąsiada, bo jakoś rzadko kto z nas miał zapalniczkę. Paczkę fajek za to miał każdy.
A piwo jest stworzone do papierosa i vice versa i wzajemnie. Gdzie jeden tam i drugi.

Czasy studiów minęły, zaczęła się praca. Tam palił każdy. Tak – to jeszcze takie czasy były. Chociaż starsi stażem koledzy i koleżanki zaczynali przebąkiwać o rzuceniu. Na horyzoncie widać już było prawie erę fit & healthy, w której żyjemy obecnie. Tymczasem ja schodziłam do auli za każdym razem kiedy na zegarze wybijała kolejna godzina.

Krótka przerwa w ciąży i po niej. Potem już nic mnie nie ograniczało.

W swojej karierze palacza miałam też 3 letnią przerwę od analogów na korzyść papierosa elektronicznego. Wtedy naprawdę nie czułam już potrzeby powrotu do śmierdziuchów. E-faja dawała mi to samo a zabierając smród zwykłego dymu zostawiała parę wodną o przyjemnym zapachu malinowym, wiśniowym czy innym przyjemnym, bo tylko takie preferowałam.

Na początku tego roku wróciłam do analogów, sama nie wiem czemu. Wcześniej nawet jeśli ktoś poczęstował mnie papierosem a ja nie odmówiłam, to nie ciągnęło mnie do nich dalej. Miałam swoją sztuczną fajkę ciągle w ustach i to wydawało się dla mnie idealne.
A potem to się zmieniło. Suchość w ustach od rana do wieczora, drapiące gardło i kaszel, na który wcześniej nie zwracałam uwagi teraz nie dawały mi żyć. I ta kasa wyrzucana w błoto… Sporo jej było.
Padła więc przed lustrem, i do samej siebie dość niezobowiązująca propozycja:
– Od poniedziałku do piątku bez papierosa chyb a wytrzymasz?
– Powinnam dać radę. 5 dni. Chcę się sprawdzić.

Tak paliłam do minionego poniedziałku.
Dziś jest 3 dzień bez papierosa.
Ssie niemiłosiernie ale się nie poddaję.

photo-1429035429336-ad854ea8a720

 

Ps. Trochę być może się oszukuję. Trochę zaklinam rzeczywistość. Ale swoją. A ze swoją rzeczywistością mogę robić co zechcę!

Ps2. Oby do piątku…

2 Komentarze Dodaj własny

  1. Lunka1969 pisze:

    No to trzymam kciuki, pamietaj, nagradzaj się za każdy dzień sukcesu.I koniecznie pomysł co zrobisz w sytuacji stresu.POWODZENIA

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję za kciuki. Każde wsparcie i dobre rady się liczą.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s