Makijażowa nonkonformistka.

Traf chciał, że od wczoraj spędzam czas w domu, na zwolnieniu lekarskim. Nic mi nie jest w ogólnym rozumieniu choroby. Brak kataru, kaszlu, gorączki ale i tak czuję się jak kupa.
Na początku myślałam, że spałam w dziwnej pozycji i dlatego bolą mnie plecy. Potem, że mnie przewiało bo ‚taki mamy klimat’ i dopiero kiedy ból z pleców przeniósł się na kark i szyję wykrzywiając ją praktycznie bez możliwości ruchu, kiedy nocne wstawanie do kibla zaczęło być koszmarem trwającym dłużej niż 15 minut (bo z boku na plecy, z pleców na drugi bok, z drugiego boku trzeba się skulgać z łóżka na kolana i dopiero można myśleć co dalej – przetestowałam) i pociekły pierwsze łzy przy próbie wyprostu zdecydowałam się w końcu na wizytę u lekarza.
Dostałam swoje dropsy ale póki nie zadziałają to siedzę z tym przykurczem.
Gram główną rolę w Dzwonniku z Notre Dame… i serio, czuję się jak w bajce.

Jak się człowiek nudzi to najlepszym zapychaczem czasu jest internet. Wyoglądałam go już chyba całego. Widziałam wszystkie filmiki z kotami, psami, kurczakami i jeżami. Widziałam przepisy na sałatki, których nigdy nie zrobię (nie lubię sałatek), widziałam jak facet strzela do jelenia i jak dziewczyny zachwalają kubeczki menstruacyjne. Ktoś to ogląda, ktoś inny nagrywa i tym sposobem internet tonie w coraz dziwaczniejszej treści. Ale nie o tym chciałam…

Takie kanały makijażowe. Pięknie dziewczyny wyglądają, super sobie radzą. Każda po tryliard subskrypcji, kasa się zgadza więc kupują/dostają kolejne niezliczone gadżety i paletki cieni, żeby przetestować na wizji i zachwycić oglądaczy.

Kupujta drogie ludziska, posmarujta się wszystkim i będziecie wyglądać może tak dobrze jak ja – odbieram przekaz podprogowy youtubowej wizażystki.

Więc ja też chcę tak dobrze wyglądać! Też chcę mieć takie brokatowe cienie i kolorowe światełka na ścianie, przy których moja cera nie będzie wyglądała na zmęczoną! I chcę pędzel do podkładu, który ma trzonek w kolorze różowego złota, chociaż nigdy nie rozprowadzam podkładu pędzlem. Chcę, chcę, chcę!

W filmie mam całą instrukcję jak zostać piękną, a potem już podobno samo pójdzie:

krem nawilżający

na krem serum witaminowe

na serum baza pod podkład

korektor na wypryski
(czy jak się tego tyle nakłada to prędzej czy później się pojawią?)

na korektor podkład

na podkład korektor pod oczy
(po co się wysypiać skoro można zakryć)

przypudrować całość i lecimy dalej

rozświetlacz
(najlepiej w kolorze szampańskim bo najbardziej pasuje do słowiańskiej urody)

bronzer
(bo pod tym co rozjaśniłyśmy trzeba przyciemnić – twarz wygląda na szczuplejszą i można się stać podobną zupełnie do Kim Kardashian)*

róż
(dobrze jeszcze dodać sobie rumieńców w miejscu w którym naturalnie występują, a które to miejsce przykryłyśmy wcześniej całkiem pokaźną warstwą szpachli)

photo-1453814235491-3cfac3999928.jpg

No to jak twarz już wygląda jak nie nasza, to pora na oczy:

baza pod cienie

na całość cień beżowy

przy nosku i pod brwią cień rozjaśniający

na samą powiekę 2, może 3 cienie i blendujemy…
(w sensie, że mieszamy potem wszystko, żeby nie było wiadomo co mamy na tym oku i ile tego mamy)

eyeliner
(to wyższa szkoła jazdy – wiem, bo próbowałam)

Na koniec już tylko tusz i można przyklejać sztuczne rzęsy.

Pani z ekranu (młodsza ode mnie) podkreśla, żeby wybrać te najbardziej naturalne….WHAT???!!!
Kobieto szalej z tymi rzęsami skoro już tynki i gładzie przeschły! – krzyczę w głowie.

Jak oczy mocniej podkreślone, to usta najlepiej naturalne… 2 szmineczki razem pomieszane, żeby uzyskać…kolor identyczny jak bez nich, tylko ciut podrasowany (znaczy błysk jest, jakbyś użyła bezbarwnego błyszczyka lub lekka satynka jak po zwykłej pomadce ochronnej).

I już można iść zdobywać świat, pani w zieleniaku prawi komplementy a robotnik gwiżdże z uznaniem na twój widok. Świat staje się piękniejszy.

Za dużo internetu na dzisiaj. Idę po córę do szkoły. Piękna czy nie, przewietrzyć się trzeba.

O dziwo nie obserwuję tak ‚zrobionych’ dziewczyn na ulicy. Każda umalowana a nie przemalowana. Może one wszystkie internetów nie oglądają i nie wiedzą jak to się powinno robić? Może mają mniej czasu ode mnie? Może ich szyja nie boli?

A może…
…może one to wszystko robią tak umiejętnie, że tego nie widać?

Czyli albo mijam same ‚makeupartists’ albo naturalnie ładne albo średnie, co mają taki sam problem z makijażem jak ja.
A ja umiejętnie nie umiem i dlatego mało się maluję. Tak mało, że jak raz poszłam do pracy nieumalowana to nikt nie zauważył różnicy a uwierzcie mi, pracuję z takimi ludźmi, którzy widzą wszystko i w dodatku czują przymus dzielenia się ze światem wszystkimi swoimi spostrzeżeniami.

Do mocniejszych makijaży po kilku nieudanych próbach mnie nie ciągnie. Każdy powinien znać swoje ograniczenia.

d44f5c77b2ae133957577ca1ba686b2e
from: refinary29

 

WPIS OPUBLIKOWANY POD WPŁYWEM ZŁEGO SAMOPOCZUCIA ORAZ FAKTU, ŻE WYGLĄDAM DZIŚ JAK QUAZIMODO I ZAZDROSZCZĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY WYGLĄDAJĄ LEPIEJ ODE MNIE.

* I tak nie będziesz podobna do Kim Kardashian, nie daj się zwieść.
Raczej jak Khloe – przed schudnięciem (to ostatnie to do mnie głównie – wybaczcie).

3 Komentarze Dodaj własny

  1. Typowa Anna pisze:

    Mnie zawsze zastanawiało, co te vlogerki makojażowe robią później z tymi wszystkimi kosmetykami 😮 Przecież co tydzień dostają nowe paczki do testowania. Mnie by pokoju nie starczyło na to wszystko. Poza tym lepiej zawsze postawić na naturalność, niż na „naturalną sztuczność” 🙂

    Polubienie

    1. Hania pisze:

      Pewnie rozdają wśród znajomych. Może też sprzedają, bo wiele osób chce kupić taniej nawet delikatnie użytą paletkę o ile jest oryginalną. Ale to tylko one mogą wiedzieć, my patrząc z boku zastanawiamy się czy to aby wszystko jest normalne 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s