10 rzeczy, które uniemożliwiają Ci schudnięcie.

Moja subiektywna lista:

1. Ciągle się odchudzasz. Próbowałaś już diety kapuścianej, kopenhaskiej, białkowej, paleo a nawet przeszłaś na wegetarianizm tylko po to, żeby zrzucić zbędne kilogramy? Widziałaś już nawet efekty ale w pewnym momencie zaczęłaś jeść jak dawniej i masa wróciła? Stop! Wyrzuć ze swojego słownika słowo dieta. Zamień to na zdrowe odżywianie. Do końca życia.

Poddajesz się żywieniowemu reżimowi – w jakiejkolwiek postaci. Zamieniłaś już ser na serek light, przestałaś jeść smażone i ograniczyłaś owoce po 18? Źle. Robimy w tył zwrot i analizujemy sytuację:

2. Jesz oszukane jedzenie czyli produkty light i fit. Nawet jeśli jemy odtłuszczony serek wiejski to przyjmujemy o wiele mniej składników odżywczych. Niektóre witaminy rozpuszczają się tylko w tłuszczach i nie ograniczajmy ich tam, gdzie nie jest to dla nas korzystne. Produkty fit często są bardziej kaloryczne niż zwykłe a barwiony chleb jest pszenny i tylko udaje zbożowy. Czytajmy składy.

3. Dałaś sobie wmówić, że owoce są be. Zawierają dużo cukru to fakt, ale w chwili kiedy masz ochotę na batonik sięgnij po owoc. Banan nie jest snickersem, żeby go sobie odmawiać! A co z owocami po 18? Ten mit jest ciągle żywy, jednak coraz częściej odzywają się głosy rozsądku mówiące, że nie ma to wielkiego znaczenia. Paradoksalnie lepiej będzie Ci się po nich spało. Sprawdzone.

4. Ograniczasz przyjemność płynącą z jedzenia. Zmuszasz się do jedzenia rzeczy, które Ci nie smakują. Sęk w tym, że żeby schudnąć trzeba jeść nie tylko zdrowo ale i smacznie. Jeśli chcesz wytrwać w swoim postanowieniu musi Ci to sprawiać radość. Smaż ale ogranicz ilość oleju na patelni, częściej grilluj, piecz lub więcej razy w tygodniu gotuj zupy zamiast drugiego. Kiedy masz ochotę na czekoladę zjedz 2 kawałki a nie pół tabliczki. Idziesz na proszone imieniny i zastanawiasz się jak odmówić, kiedy gospodyni poczęstuję cię ciastem? Zjedz 1 kawałek. Słownie jeden. I nie miej z tego powodu wyrzutów sumienia.

5. Jesz za mało warzyw. To rozszerzenie poprzedniego punktu. Z owocami jest o wiele łatwiej ale moja awersja do sałatek i zielonego jest nie do przejścia. Mogę za to jeść jarzyny innego koloru, pojedynczo i najlepiej na surowo: całą paprykę, kilka pomidorów, marchewki… Na pewno są takie warzywa, które lubisz – i je właśnie wybieraj. Dostarczasz sobie masy witamin i przy okazji błonnika roślinnego pomocnego przy odchudzaniu.

Dostarczaj swojemu organizmowi wszystkich składników odżywczych jakich potrzebuje z głową. Im prościej i naturalniej tym lepiej.

6. Za mało pijesz – to fakt. Pij więcej! Minimum 1,5l wody, herbatek ziołowych, świeżo wyciskanych soków. Wszyscy o tym wiedzą a Ty dalej wybierasz kawę? I to nie jedną w ciągu dnia? Witaj w klubie. Popracujmy nad tym.

7. Wierzysz w te brednie, że żeby schudnąć trzeba jeść 5 posiłków dziennie. Żeby schudnąć trzeba jeść mniej kalorii. Nie jest istotne czy tyle samo kalorii rozkładasz na 3, 4 czy na 5 posiłków. Wybieraj system żywienia, który Tobie odpowiada. Po 5 mniejszych posiłkach jestem wiecznie głodna i nic na to nie poradzę, że wolę rzadziej i więcej.

8. Nie ćwiczysz – nie dasz rady wygospodarować 45 min dziennie więc nawet nie zaczynasz, bo ktoś ci wmówił, że spalanie tłuszczu zaczyna się dopiero po 30 minutach? Może i tak, jednak nawet 10 czy 20 min ćwiczeń przybliży Cię do celu. Jak? Budujesz nawyk ruchu i wprowadzasz się w dobry nastrój – na początek to starczy.

9. Stresujesz się. Nie istotne czy zajadasz stres, czy właśnie nie możesz nic przełknąć – stres wyniszcza nasz organizm. Nawet jeśli nie padniemy od razu na stresowy zawał to często towarzyszące nam uczucie niepokoju powoduje już szereg negatywnych skutków. Wyśpij się (nawet gdybyś miała iść do łóżka o 20), znajdź czas na gorącą kąpiel, wyjdź na spacer, czytaj książki, zacznij ćwiczyć (chociaż się porozciągaj i popracuj nad uregulowaniem oddechu) lub spotkaj się ze znajomymi. Wszystko co obniża poziom hormonu stresu powoduje, że stajemy się spokojniejsi i bardziej spełnieni. A to pozytywnie oddziałuje na każdym poziomie życia. W odchudzaniu też.

Za dużo myślisz o jedzeniu. Odwróć uwagę – za każdym razem kiedy masz ochotę sięgnąć po coś niezdrowego lub podjeść między posiłkami umyj zęby, zadzwoń do koleżanki, zacznij sprzątać lub jeśli możesz wyjdź z domu. Mózg skupi się na tej czynności i przestaniesz myśleć o słodyczach.

10. Szwankujący układ hormonalny. Coraz więcej ludzi zmaga się z problemami hormonalnymi.  Jeśli czujesz, że możesz być chora po prostu idź do lekarza.

Bonus:

Jeśli nie masz w swoim otoczeniu silnego wsparcia emocjonalnego – nie mów nikomu o swoich planach. Sami zauważą kiedy zaczniesz się zmieniać. Nie psuj sobie humoru setkami pytań o to, kiedy pojawią się efekty i wypominaniem ci każdego potknięcia. Dla Ciebie ważne jest, żeby nie stracić z oczu wyznaczonej wcześniej drogi i by po każdym odstępstwie szybko na nią wrócić. Ludzie są dziwni i mało kiedy będą się cieszyć z cudzych sukcesów. Gwarantuję, że jeśli koleżanka będzie wiedziała o Twoich planach, to na imieninach podsunie ci 2 kawałek tortu. Po co Ci to?

itsokay-1255x612

 

2 Komentarze Dodaj własny

  1. Panda pisze:

    W tym co piszesz jest dużo prawdy, choć nie ze wszystkim się zgodzę.
    Zapraszam do mnie:
    http://bylasobiepanda.blogspot.com/

    Polubienie

    1. Jasne, że tak. To wpis na podstawie tylko moich doświadczeń. Schudłam, przytyłam, przeanalizowałam swoją własną historię i w tym ujęciu pisałam. Wiem, że temat można ująć jeszcze na co najmniej kilkanaście sposobów. Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s