Stan permanentnego zawieszenia.

Milczę. Nie tylko na blogu, w życiu zdarza mi się też coraz częściej milczeć. Przemyśliwuję w zawieszeniu swoje sprawy. Wyciągam z szafy 15 letnie martensy i buntuję się od nowa. Tym razem po cichu, jak przystoi po 34 roku życia.

W pracy mi się pozmieniało. Pozmieniało się tak, że chociaż jeszcze nic do końca nie wiadomo i obwąchujemy się każdy z każdym, od nowa próbujemy poustawiać po swojemu priorytety i relacje to ja mam ochotę uciec i zaszyć się w norze. Intuicja wręcz krzyczy, żeby spieprzać jak najszybciej.

W myślach rzucałam swoją robotę już tryliard razy. Odwracałam się plecami, trzaskałam drzwiami i oddychałam głęboko po wyjściu z budynku. Wyobraźnia to jednak magiczna siła.

Na żywo nigdy się nie odważyłam. Wysyłałam aplikację, chodziłam na rozmowy kwalifikacyjne, nawet dostawałam jakiś propozycje i dorabiałam przez moment w innej firmie a zaraz potem próbowałam ogarnąć własną ale chuj mi z tego wszystkiego wyszło, jak zawsze z resztą.

Nie mam siły. To że zawiesiłam bloga świadczy o tym najlepiej, bo w końcu dopiero co zaczęłam tu pisać a wystarczyło, że dopadła mnie jesienna deprecha i pozamiatane.

Naprawdę nie chciałam marudzić. Sorry…

Postaram się szybciej ogarnąć.

3 Komentarze Dodaj własny

  1. Kobieta po 30 pisze:

    Ja wierzę, że taki stan zawieszenia, nawet taki z kategorii czarnej dziury jest po coś. Zazwyczaj motywuje i stawia pod ścianą. Łatwiej wtedy podjąć decyzję. powodzenia

    Polubienie

    1. Hania pisze:

      Oby tak było i w tym przypadku. Dziękuję.

      Polubienie

  2. Typowa Anna pisze:

    Też tak miałam ostatnio, tkwiłam gdzieś między tym co się działo wokół mnie. Ale to właśnie motywuje do zmian na lepsze i daje znak, że potrzeba czegoś nowego w życiu. Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s